Istnieją przedmioty użytkowe, które dawniej święciły triumfy na salonach, by później usunąć się w cień. Tak było również z winylami, wynalezionymi ponad 130 lat temu. Obecnie jednak znowu wzrasta zainteresowanie tego typu wydawnictwami. Ba, można wręcz mówić o swoistym renesansie płyt winylowych. Co jest tego przyczyną? Postaramy się pokrótce wyjaśnić.

Na początku warto zajrzeć do statystyk, aby przekonać się o skali zjawiska. Na tej podstawie doskonale widać wzrost popularności analogowego nośnika. W samym tylko USA ilość nabywanych winyli w ciągu ostatnich 4 lat podniosła się prawie czterokrotnie. Okres jej „drugiej młodości” zapoczątkowali DJ-e, którzy korzystali z krążków na imprezach. Po kilku latach płyty winylowe chciało posiadać znacznie większe grono osób. Czy to z przyczyn kolekcjonerskich, sentymentalnych czy innych. Co ciekawe, grupą docelową okazali się być nie tylko pamiętający pierwsze wydania płyt Beatlesów starsi panowie, ale również młodsze pokolenie, poszukujące nowych sposobów na wyrażanie siebie, ale również okazji do zaimponowania znajomym.

Płyty winylowe posiadają szereg cech przemawiających zarówno do audiofilów, jak i kolekcjonerów. Przede wszystkim stanowią pewien sentymentalny gadżet o niepodważalnym walorze. Dźwięk wydobywający się z takiego nośnika jest wyjątkowy i nadaje odtwarzanej muzyce zupełnie innych charakter.

Renesans plyt winylowych

Prócz tego płyty analogowe są prawdziwą gratką dla kolekcjonerów –  ze względu na ich ekskluzywny charakter (w Polsce wciąż jeszcze wydaje się ich niewiele ze względu na koszty, podczas gdy w USA proporcje te są zupełnie odwrotne). Takie wydawnictwa cechuje również większa dbałość o estetykę, dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii płyty winylowe mogą mieć różne kolory i kształty. W naszym kraju koszty zakupu są oczywiście wprost proporcjonalne do ilości towaru na rynku. Ba, niektóre z krążków mogą być dostępne jedynie dla wybrańców. Pozostali mogą powalczyć o upragniony egzemplarz na aukcjach internetowych, co wiąże się z jeszcze wyższym wydatkiem. I to właśnie jeden z czynników, które hamują renesans płyt winylowych. Do cen krążków dochodzą również koszty sprzętu, w jaki trzeba się wyposażyć.