Istnieją takie operacje wojskowe, które mimo upływu lat nadal budzą silne emocje. Należy pamiętać, że konflikty, nawet te zakończone, wciąż mają wpływ na wygląd sytuacji polityczno-społecznej oraz gospodarczej i to w skali globalnej. Szczególnie, gdy czasem pozornie „nieistotne” wydarzenie eskaluje, jak w przypadku interwencji w Iraku o nazwie Operacja Pustynna Burza. Jaka jest geneza oraz ogólny zarys tego wydarzenia? Odpowiedzi poniżej.

Wszystko zaczęło się już dekadę wcześniej, w latach 80-tych ubiegłego wieku. Trwała wówczas wojna Iraku z Iranem, która nie zmieniła wiele w układzie sił na tych terytoriach, jednak zrujnowała Irak gospodarczo. Jednocześnie państwo dysponowało licznym (i bezczynnym na razie) wojskiem. Efektem tego okazała się agresja na Kuwejt, którego armia była tak nieduża, że już po kilkunastu godzinach rozpoczętego 2.08.1990 roku ataku Kuwejt skapitulował. Inwazja spotkała się ze stanowczą reakcją na świecie i Irak otrzymał ultimatum wedle którego miał wycofać się z zajmowanego terytorium do 15.01.1991. Rzecz jasna rządzący wtedy Saddam Husajn ten nakaz zignorował. Operacja Pustynna Burza rozpoczęła się w dwa dni po upływie terminu.

Operacja Pustynna Burza była podzielona strategicznie na dwa etapy – Pustynna Tarcza zakładała przede wszystkim ataki powietrzne, przejęcie kontroli nad strefą oraz osłabienie sił wroga na lądzie poprzez skuteczne bombardowania. Następujący po tym etap, Pustynny Miecz miał dokończyć dzieła. Wszystkim działaniom 27 państw stworzonej koalicji przewodził gen. Norman Schwarzkopf.

Prowodyrem akcji były Stany Zjednoczone. Początek interwencji miał miejsce 17.01.1991 i sprowadzał się do zbombardowania terenów irackich przez pociski manewrujące Tomahawk. Strategia zakładała także zniszczenie centrów dowodzenia, z których najważniejsze znajdowało się w stolicy, Bagdadzie. Podczas operacji wykorzystywano m.in. bombowce B-52 zrzucające bomby naprowadzanego oraz kasetowego typu oraz F-117 Nighthawk, których atutem była celność i praktyczna niewykrywalność. Ataki nie były nakierowane na ludność cywilną, i mimo, że w ciągu zaledwie 4 tygodni wykonano około 100 tysięcy operacji powietrznych, to straty sił koalicji były marginalne.

operacja pustynna burza

Pustynna Tarcza pozwoliła na zniszczenie znacznej ilości zasobów armii irackiej (260 samolotów i helikopterów). Działania lądowe – a więc akcja Pustynny Miecz – rozpoczęły się 24.02.1991 i trwały przez 4 dni. Przypuszczano atak na armię iracką, a następnie na oddziały Gwardii Republikańskiej – broni ostatecznej (oprócz możliwej posiadanej broni biologicznej) Saddama Husajna. Zwieńczeniem interwencji była kilkunastogodzinna operacja mająca unieszkodliwić wycofujące się wojska irackie – lotnictwo zaatakowało autostradę nr. 80 (z Kuwejtu do Safwan) w sposób tak zmasowany, że odcinek drogi nazwano później „Highway od Death” (100 tysięcy zabitych). Starcia zakończyły się (oficjalnie, bo armia iracka została już pokonana wcześniej) 2 marca. Straty po obu stronach miały odmienny kształt. Amerykanie i siły koalicji straciły kilkuset żołnierzy, a armię Iraku zdziesiątkowano i zdemilitaryzowano. Niemniej jednak koszty tego błyskawicznego ataku wyniosły zawrotne 60 miliardów dolarów.