Kiedy zmarznięci wracamy do domu w zimowy wieczór, marzymy tylko o tym, by jak najszybciej się rozgrzać. Ciepła herbata z cytryną, gorący prysznic i koc elektryczny to najlepsze metody na pokonanie chłodu. Szczególnie ta ostatnia jest warta uwagi.

Koc elektryczny – prawdy i mity

Poparzenia i porażenia prądem to najczęstsze mity dotyczące koców elektrycznych. Być może są pozostałością po dawnych czasach, gdy nie kładło się tak dużego jak dziś nacisku na bezpieczeństwo produktów. Możliwe też, że w ludzkiej podświadomości wszystko, co elektryczne nie powinno znajdować się w bezpośredniej bliskości człowieka. Jakiekolwiek nie byłyby powody, trzeba stanowczo powiedzieć – nie mają pokrycia w rzeczywistości. Koce elektryczne, jeśli pochodzą ze sprawdzonego źródła, są w pełni bezpieczne. Wbudowany system zabezpieczenia przed przegrzaniem jest gwarancją bezpieczeństwa. Koc nagrzewa się do wybranej temperatury i wyłącza. Włączy ponownie, gdy wystygnie, o ile nie odłączymy go od prądu.

Wkład grzewczy umiejscowiony jest wewnątrz koca i nie ma bezpośredniego kontaktu z ludzkim ciałem.

Koc elektryczny a tradycyjny

Jaka jest różnica między kocem elektrycznym a nieelektrycznym? W końcu jeden i drugi służy do tego samego – żeby się nim przykryć i rozgrzać. To prawda, ale trzeba zdać sobie sprawę z tego, że koc elektryczny jest w tym wypadku źródłem ciepła, podczas gdy tradycyjny jedynie zapobiega utracie ciepła z ciała. Jeśli jest nam tylko chłodno, zwykły koc wystarczy. Jednak gdy naprawdę przemarzniemy, potrzebujemy zewnętrznego źródła ciepła, by się ogrzać. W takim wypadku koc elektryczny bije na głowę tradycyjny.

Zwykły koc jest lekki i miękki. W przypadku koców elektrycznych trzeba pamiętać o tym, że wkład grzewczy może lekko usztywniać koc i podnosić jego wagę. Różnica nie jest duża, a zalety koca elektrycznego łatwo zniwelują ten drobny dyskomfort (Zobacz: Marzniesz w zimowe wieczory? Rozgrzej się kocem elektrycznym).

Koc elektryczny – jak utrzymać w czystości

Zasadniczo nie ma różnicy w praniu koca elektrycznego i zwykłego. Trzeba tylko pamiętać o odłączeniu kabla zasilającego. Ponadto trzeba ściśle przestrzegać zaleceń producenta dotyczących prania i suszenia koca.

Jeśli chcemy jak najdłużej cieszyć się czystym, nowym kocem, warto chować go do pokrowca, gdy jest nieużywany.

Koc zamiast prześcieradła

Koc elektryczny może służyć nie tylko do tego, by się nim przykryć. Jest także doskonałym źródłem ciepła, gdy zasypiamy. Wystarczy rozłożyć go równomiernie na łóżku, przykryć prześcieradłem i możemy cieszyć się przyjemnie rozchodzącym po całym ciele ciepłem. Takie zastosowanie koca zapewni odprężenie i relaks po ciężkim dniu. Z pewnością ułatwi zasypianie. Nie zaleca się zostawiania włączonego koca na całą noc, ale na to jest prosty sposób – wbudowany timer wyłączy grzanie po określonym czasie. Nie musimy się martwić o to, żeby wyłączyć koc, zanim zaśniemy.

Koc zamiast prześcieradła przyda się osobom cierpiącym na bóle stawów, bóle reumatyczne, bóle mięśni. Z pewnością docenią go osoby starsze, u których ciepłota ciała obniżyła się z wiekiem.

Czy każdy może używać koca elektrycznego?

Koc elektryczny jest urządzeniem bezpiecznym i w zasadzie nadaje się dla każdego. Wyjątkiem są osoby borykające się z chorobami serca, naczyń krwionośnych, mające skłonności do krwawień i obrzęków. Tego rodzaju dolegliwości nie lubią ciepła i osoby chore powinny skonsultować z lekarzem swoją chęć korzystania z koca elektrycznego