Wiele z form współczesnej sztuki czy to w klasycznych odsłonach, czy też w formie szeroko pojętego street-artu ma swoje korzenie jeszcze w starożytności. Nie inaczej jest w przypadku rozwijającej się dynamicznie na przestrzeni ostatnich lat dyscypliny, jaką jest bodypainting. Co warto wiedzieć o tym szczególnym sposobie autoekspresji który ze środowiska undergroundowego przeniósł się do głównego nurtu sztuki? Wbrew pozorom, interesujących faktów jest całkiem sporo.

Bodypainting był wykorzystywany przez dziesiątki tysięcy lat – plemiona nadawały mu jednak różnorodne funkcje. Tworzone na ciele malunki miały za zadanie zarówno nawiązywać do symboliki duchowej, jak również do tradycji zakorzenionych w społecznościach. Ozdabianie ciała towarzyszyło szczególnym dla życia plemienia wydarzeniom, takim jak rytuały przejścia związane z wchodzeniem w dorosłość, narodziny dzieci, zawiązywanie szeroko pojętych związków małżeńskich. Skórę pokrywały konkretne symbole – posiadały one jednak także aspekt funkcjonalny. Przykładowo pigmenty zawarte w farbach mogły zarówno chłodzić, jak i chronić przed utratą ciepła (w zależności od klimatu wykorzystywano oba warianty), odpowiednie mieszanki mają też funkcję odstraszającą insekty, łagodzącą podrażnienia, odmrożenia czy pęknięcia skóry, a nawet leczące świerzb czy grzybicę.

Bodypainting

Obecnie bodypainting istnieje zarówno w formie sztuki nowoczesnej, jak i jest praktykowany w poszczególnych kulturach jako tradycyjna forma wyrazu, m.in. wśród rdzennej ludności Ameryki Północnej i Południowej, u Aborygenów, w Indiach czy w krajach Maghrebu. Choć barwniki nie stanowią już tak przedmiotu korzystnych transakcji handlowych, to nadal stosuje się substancje znane od tysięcy lat, oparte na naturalnych bogactwach – do barwienia skóry i wykonywania niejednokrotnie misternych wzorów służą np. henna, ochra, cynober. Prócz tego jednak coraz popularniejsze stają się farby na bazie wody oraz płynny lateks.

Jak bodypainting przejawia się w artystycznym wymiarze?

Warto uzmysłowić sobie, że wcale nie jest to odkrycie ostatnich kilku lat. Do popularności tej formy sztuki przyczyniły się już eksperymenty lat 60, kiedy to inspirację dla hippisowskiego ruchu stanowiły także kultury pierwotne. Artystyczne środowisko podchwyciło część z tych nawiązań – jednak już wkrótce bodypainting ewoluował. Do artystów najważniejszych, których udokumentowane prace można podziwiać m.in. w galerii w Nowym Orleanie należeli: Yves Klein, Serge Diakonoff, Danny Setiawan (odtwarzający na ciałach modeli najbardziej znane dzieła klasycznego malarstwa), Australijka Emma Hack. Materiały komercyjne z wykorzystaniem bodypainting’u tworzone są natomiast np. przez takich artystów, jak: Syl Verberk, Jean-Paul Bourdier, Guido Daniele.

Bodypainting

Wykształciły się różne sposoby zdobienia ciała. Obecnie równolegle funkcjonują tradycyjne zdobienie ciała za pomocą henny (tymczasowe tatuaże popularne są zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, ale i wśród turystów), malunki wykonane aerografem – pozwalające na dokładne pokrycie ciała farbą, również z użyciem szablonów bądź też tworząc tzw. „efekty specjalne”(wtedy przy pomocy różnych akcesoriów kreuje się złudzenia optyczne, modyfikując w pewien sposób ciało – rzecz jasna to odwracalny proces). Bodypainting może nieść ze sobą przekaz społeczny (podczas demonstracji, wystąpień, performence’ów politycznych), jak i komercyjny. To uniwersalna forma ekspresji, stosowana również w arteterapii.